Dzień dobry Panu. Firma domaga się ode mnie zapłaty. Ostatnio poinformowali mnie o skierowaniu sprawy do Sądu. Sprawdziłem i rzeczywiście, w Sądzie zarejestrowano już sprawę. Co mogę zrobić? Czy jest już za późno?

- Pan Damian z Szamotuł (2015 r.)

Spotkało Cię coś podobnego? Przeczytaj poradę poniżej albo od razu zadaj szybkie pytanie - zadzwoń: + 48 577 852 235, napisz e-mail: kancelaria@nakazowa.pl lub skorzystaj z fromularza:






Krótka porada:

Jeżeli dłużnik uznaje dług i chciałby go zapłacić, powinien zrobić to jak najszybciej. Pozwoli to podjąć starania o unikniecie obowiązku zapłaty kosztów sądowych. Oczywiście koniecznym będzie wykazanie, iż dłużnik nie dał powodów do wytoczenia powództwa – zgodnie z art. 101 k.p.c. Możliwość taka zależy od wielu okoliczności w konkretnym przypadku, głównie od podstaw zobowiązania i wcześniejszego postępowania stron w sprawie. Ewentualne uznanie długu (powództwa) w ten sposób możliwe jest najpóźniej przy okazji pierwszej czynności w sprawie.

 

Natomiast, jeśli nie uznajesz długu i nie chcesz go zapłacić, wówczas wytoczenie sprawy sądowej nie przesądza w żadnym razie o wyniku postępowania. W przypadku jak opisany w pytaniu, należy oczekiwać na korespondencję z Sądu. Powinien zostać doręczony odpis pozwu. Ewentualnie może mu towarzyszyć nakaz zapłaty. Koniecznym jest więc regularne sprawdzanie skrzynki pocztowej i odbieranie wszystkich awizowanych listów. Można również spróbować odebrać pismo bezpośrednio w Sądzie. Jeśli istnieje podejrzenie, że druga strona wskazała nasz błędny adres – można poinformować o tym fakcie Sąd i wskazać właściwe dane na wypadek doręczeń, z zastrzeżeniem braku znajomości pozwu.

 

Bardzo istotnym elementem w procedurze sądowej są terminy. Będą one wskazane w pismach kierowanych z Sądu (jak nakaz zapłaty) oraz dołączanych pouczeniach. Przeoczenie terminu wyznaczonego przez Sąd najczęściej skutkować będzie nieważnością albo bezskutecznością naszych działań. Dotyczy to konkretnych czynności (jak złożenie sprzeciwu albo odpowiedzi na pozew) ale również ogólnych zasad dowodowych (Sąd może po prostu pominąć spóźnione twierdzenia i dowody).

 

Zatem dla oceny czy dana sytuacja procesowa jest jeszcze do „uratowania”, istotne jest nie tylko to, na jakim etapie znajduje się postępowanie ale również to, jakie czynności podjęto dotychczas i jakie terminy w danej sprawie wiążą stronę.

 

Fachowa ocena okoliczności konkretnej sprawy pozwoli ustalić, czy możliwym jest jeszcze podjęcie w niej skutecznej inicjatywy dowodowej, zaskarżanie zapadłych rozstrzygnięć, przywrócenie minionych terminów bądź inna skuteczna obrona. Warto pamiętać, iż często czas na podjęcie skutecznego działania może być bardzo krótki i nie przekraczać 7 dni.

 

Trzeba mieć również na uwadze generalną zasadę, iż w postępowaniu apelacyjnym (odwoławczym tj. przed Sądem II instancji) w praktyce niemożliwym już będzie (choć formalnie dopuszczalnym) powoływanie nowych okoliczności i dowodów, jeśli istniały one wcześniej.