Nie wiem już co mam robić. Dostałam po raz kolejny pismo z wezwaniem do zapłaty w tej samej sprawie. Nie znam nadawcy, nic mnie z nim nie łączy. Straszą mnie kosztami, odsetkami, Sądem i komornikiem. Czy tak w ogóle można? I czy to realne do spełnienia? To było zwykłe pismo, nie polecone.

- Pani Aneta z Bytomia  (2014 r.)

Spotkało Cię coś podobnego? Przeczytaj poradę poniżej albo od razu zadaj szybkie pytanie - zadzwoń: + 48 577 852 235, napisz e-mail: kancelaria@nakazowa.pl lub skorzystaj z fromularza:






Krótka porada:

Wezwanie dłużnika do zapłaty jest formą pozasądowego (czy przedsądowego) dochodzenia należności. Pisma tego rodzaju są powszechną praktyką w relacjach między wierzycielami a dłużnikami. W przypadku otrzymania takiej korespondencji trzeba przede wszystkim dokładnie przeanalizować jego treść. Sprawdzić, czy rzeczywiście jest adresowane do właściwej osoby i czy wiadomo o jaki dług chodzi – czy on rzeczywiście powstał.

 

Jeżeli nie uznajesz długu, nie potrafisz stwierdzić o co chodzi w sprawie albo nie chcesz spłacać danego zobowiązania z własnych powodów – bardzo dokładnie analizuj każde wypowiadane słowo (w rozmowie telefonicznej) oraz każdy podpisany przez siebie dokument, by uniknąć nieodwracalnych często skutków (jak uznanie czy odnowienie długu).

 

Wysłanie wezwania do zapłaty nie jest obowiązkiem. Często służy wywarciu presji na dłużnika i spowodowaniu dobrowolnej spłaty długu. Jednakże w praktyce najczęściej bardziej istotne od samego wezwania do zapłaty, są załączone do niego propozycje – ugoda, proponowany udział w loterii, dedykowany numer telefonu itd. Mają one skłonić dłużnika do złożenia w takiej czy innej formie oświadczenia o uznaniu albo o odnowieniu długu, co znacznie ułatwi windykację sądową albo wręcz doprowadzi do przerwania biegu przedawnienia, choćby wystąpiło ono już wiele lat wcześniej, co uniemożliwi podniesienie tego zarzutu w postępowaniu sądowym.

 

Przedmiotowy „nacisk” na dłużnika musi jednak mieścić się w ramach prawnych. Niedopuszczalne będzie np. stosowanie gróźb karalnych.

 

Warto pamiętać o nadrzędnej zasadzie – nie ma absolutnie żadnego obowiązku odpowiadania na jakiekolwiek wezwanie do zapłaty. Podobnie żaden prywatny windykator nie może bez zgody właściciela wejść na teren jego nieruchomości, zabierać jakichkolwiek rzeczy, oczekiwać oświadczeń albo zmuszać do rozmowy. Uprawnienia władcze wobec dłużnika przysługują wyłącznie komornikowi, który dysponować musi wydanym wcześniej przez Sąd tytułem wykonawczym.

 

Brak reakcji może prowadzić do wszczęcia postępowania sądowego, gdzie racje stron zostaną zbadane (treść wezwania do zapłaty nie przesądza o racji piszącego) Jednak w niektórych przypadkach, odpowiednio sformułowane pismo w odpowiedzi na wezwanie do zapłaty, potrafi zapobiec dalszym krokom windykatorów, w tym ew. postępowaniu sądowemu. W razie ewidentnej bezpodstawności wezwania, pozwala również wyjaśnić sprawę już na tym jej etapie.

 

W każdym wypadku należy zalecić możliwie daleką ostrożność i powściągliwość w kontaktach z windykatorem oraz składanie wszelkich oświadczeń po zasięgnięciu fachowej porady prawnej w konkretnej sprawie.